Włoskie media nie miały złudzeń co do gry Jana Ziółkowskiego w ostatnim występie AS Romy w Pucharze Włoch, gdzie jego zespół sensacyjnie odpadł z rozgrywek po porażce 2:3 z Torino FC. W pierwszym składzie pojawił się polski obrońca, lecz jego występ zakończył się już po 45 minutach gry, kiedy to trener zdecydował się zdjąć go z boiska.
Włoskie portale zgodnie wskazywały na problemy 20‑latka w defensywie:
-
serwis forzaroma.info przyznał mu najniższą notę 4,5, krytykując ustawienie i reakcje w sytuacjach obronnych oraz błąd przy jednej z akcji, który doprowadził do straty gola;
-
Sky Sport Italia i włoski Eurosport ocenili go na 5,5, także zauważając udział w akcji przy straconej bramce i trudności w pojedynkach z przeciwnikami;
-
portal laroma24.it wystawił notę 5, podkreślając trudności Ziółkowskiego z rywalami w Serie A i konsekwencję zmiany przez trenera.
Włoskie media były więc zgodne co do jednego: pierwsza połowa Polaka w Pucharze Włoch była wymagająca i obfitowała w błędy, które przyczyniły się do odpadnięcia AS Romy z turnieju.
Takie oceny pokazują, że choć Ziółkowski nadal jest w procesie adaptacji do gry na wysokim poziomie we włoskiej piłce, oczekiwania wobec jego występów pozostają wysokie – zarówno ze strony lokalnej prasy, jak i kibiców Serie A.





