W NBA nadal pojawiają się sytuacje, które z trudem przechodzą do historii — a jednym z nich jest ostatni występ LeBrona Jamesa, który w wieku 41 lat zaprezentował się na najwyższym poziomie, praktycznie prowadząc Los Angeles Lakers do wysokiego zwycięstwa nad Atlanta Hawks 141:116. Jego forma i statystyki po raz kolejny przypominają, że nawet na późnym etapie kariery potrafi dominować w najlepszej lidze świata.
We wtorkowym meczu James zdobył 31 punktów w 33 minuty gry, trafiając 12 z 20 rzutów, a do tego zanotował 9 zbiórek i 10 asyst, niemal doprowadzając do tzw. triple‑double. Tak blisko historycznego wyczynu — miałby zostać najstarszym zawodnikiem w historii NBA z triple‑double’em — ale zabrakło jednej zbiórki.
„Jak wino” — ciągłość świetnej formy mimo wieku
LeBron, który rozpoczął 41. rok życia 30 grudnia 2025 roku, pokazuje, że wiek nie przekreśla wysokiej wydajności. Wprawdzie kontuzje i zarządzanie obciążeniami sprawiają, że Lakers muszą ostrożnie planować jego minut — jak przy absencji w innym meczu z powodu problemów zdrowotnych — jednak gdy James jest na parkiecie, wciąż robi różnicę.
W ostatnim spotkaniu z Atlantą jego wkład ofensywny i kreatywność przyciągnęły uwagę komentatorów i kibiców, dla których gra Jamesa wciąż jest spektaklem. Wysoki wskaźnik trafień i umiejętność dyktowania tempa gry tylko potwierdzają, jak wszechstronnym zawodnikiem pozostaje nawet na późniejszym etapie kariery.
Co to oznacza dla Lakers i ligi?
Ten występ to nie tylko imponujący jednostkowy wynik — to także sygnał, że LeBron James wciąż ma realny wpływ na wynik rywalizacji w NBA, nawet jeśli liga staje się coraz młodsza i szybsza. Jego doświadczenie, umiejętność dyspozycji piłki i umiejętność czytania gry są nadal atutami, które wnoszą wartość dodaną do zespołu Lakers w kluczowej fazie sezonu.
Ponadto fakt, że James był tak blisko najstarszego w historii triple‑double’a, pokazuje, jak szerokie spektrum wpływu ma na boisku — od zdobywania punktów, przez organizację akcji, aż po zbiórki.
LeBron James po raz kolejny przekonuje świat koszykówki, że wiek to tylko liczba. Występ przeciwko Hawks podkreślił, że nawet w wieku 41 lat potrafi grać na światowym poziomie i dostarczać spektakularne statystyki. Jego determinacja i wysoka forma są inspiracją nie tylko dla fanów Lakers, ale także dla całej ligi, która obserwuje jednego z najwybitniejszych zawodników w historii NBA.





