Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

Zwrot w śledztwie dotyczącym śmierci w Lubinie. Prokuratorskie zarzuty dla zespołu ratownictwa medycznego

20.01.2026, 06:30 👁️ 18 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Wieloletnie i skomplikowane postępowanie wyjaśniające okoliczności tragicznej śmierci 34-letniego Bartosza S., do której doszło po interwencji policji w Lubinie, wkroczyło w nową, kluczową fazę procesową. Prokuratura Regionalna w Łodzi, prowadząca śledztwo w tej medialnej i budzącej ogromne emocje społeczne sprawie, zdecydowała się na postawienie zarzutów karnych członkom zespołu ratownictwa medycznego, który został wezwany na miejsce zdarzenia. Decyzja śledczych stanowi istotny zwrot w narracji dotyczącej odpowiedzialności za zgon mężczyzny, rozszerzając krąg podejrzanych poza funkcjonariuszy policji i kierując uwagę na procedury medyczne oraz rzetelność dokumentacji sporządzanej przez służby ratunkowe w sytuacjach kryzysowych.

Zgromadzony materiał dowodowy, oparty na szczegółowych opiniach biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz ratownictwa, dał prokuraturze podstawy do sformułowania zarzutów dotyczących narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W ocenie śledczych, personel karetki pogotowia, który przybył na ulicę Traugutta w Lubinie, nie dopełnił ciążących na nim obowiązków w zakresie prawidłowej oceny stanu pacjenta oraz podjęcia natychmiastowych czynności ratunkowych. Kluczowym elementem oskarżenia jest kwestia poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej. Według ustaleń prokuratury, wpisy w karcie medycznych czynności ratunkowych mogły nie odzwierciedlać rzeczywistego przebiegu zdarzeń oraz faktycznych parametrów życiowych poszkodowanego w momencie przejmowania go od patrolu policji.

Sprawa ta od początku budziła wątpliwości w zakresie ustalenia dokładnego momentu zgonu zatrzymanego. Nagrania z telefonów komórkowych świadków oraz monitoringu, które obiegły media społecznościowe, sugerowały, że mężczyzna mógł nie dawać oznak życia jeszcze przed umieszczeniem go w ambulansie. Postawienie zarzutów ratownikom wskazuje, że prokuratura przychyla się do wersji, w której łańcuch przeżycia został przerwany nie tylko na etapie stosowania środków przymusu bezpośredniego przez policję, ale również w fazie, która powinna gwarantować profesjonalną pomoc medyczną. Zarzut fałszowania dokumentacji jest w tym kontekście szczególnie ciężki, gdyż sugeruje próbę ukrycia faktycznego stanu pacjenta, co mogło mieć na celu zatuszowanie ewentualnych błędów lub zaniechań, zarówno po stronie medyków, jak i funkcjonariuszy.

Rozszerzenie zarzutów na personel medyczny komplikuje obraz prawny całego zdarzenia, ale jednocześnie może przybliżać organy ścigania do odtworzenia pełnej sekwencji tragicznych wydarzeń z sierpnia 2021 roku. Oznacza to, że sądowy finał sprawy będzie musiał rozstrzygnąć nie tylko o granicach uprawnień policji, ale także o standardach postępowania służb medycznych w warunkach stresu i presji. Dla środowiska ratowniczego jest to sygnał ostrzegawczy, podkreślający konieczność zachowania absolutnej autonomii i rzetelności w ocenie stanu pacjenta, niezależnie od okoliczności interwencji i obecności innych służb mundurowych. Dalsze losy podejrzanych zależeć będą od sądowej weryfikacji zebranych dowodów, jednak sam fakt postawienia zarzutów karnych medykom w tak głośnej sprawie jest precedensem, który może wpłynąć na procedury współpracy policji z pogotowiem ratunkowym w całej Polsce.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA