Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

Iskrzy na szczytach władzy. Otwarty konflikt o szefa Służby Ochrony Państwa

20.01.2026, 18:08 👁️ 15 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Relacje na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów weszły w nową, burzliwą fazę. Ośrodkiem sporu, który w ostatnich godzinach zdominował polityczną agendę, stała się decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zawieszeniu i planowanym odwołaniu Komendanta Służby Ochrony Państwa. Ruch ten, wykonany przez rząd, spotkał się ze zdecydowaną i ostrą reakcją prezydenta Karola Nawrockiego, który zarzucił rządzącym działanie z pobudek politycznych, z pominięciem kluczowych dla bezpieczeństwa państwa procedur konsultacyjnych. To kolejny odsłona "twardej kohabitacji", która w 2026 roku staje się codziennością polskiej sceny politycznej.

Prezydent Nawrocki, w oświadczeniu wydanym przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, wyraził głębokie zaniepokojenie sposobem, w jaki przeprowadzane są zmiany w formacji odpowiedzialnej za życie i zdrowie najważniejszych osób w państwie. Według głowy państwa, nagłe odsuwanie dowódców pod pretekstem postępowań dyscyplinarnych, bez uprzedniego, merytorycznego dialogu ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych (nawet jeśli SOP jest formacją podległą MSWiA, to jej zadania ściśle wiążą się z bezpieczeństwem Prezydenta), jest działaniem nieodpowiedzialnym. Otoczenie prezydenta sugeruje, że rząd próbuje "ręcznie sterować" ochroną, co może prowadzić do obniżenia standardów bezpieczeństwa i chaosu w szeregach funkcjonariuszy. Karol Nawrocki podkreśla, że stabilność SOP powinna być wyłączona z bieżącego sporu partyjnego.

Z drugiej strony barykady, przedstawiciele rządu i MSWiA twardo bronią swojej suwerenności w podejmowaniu decyzji kadrowych. Argumentują, że skala nieprawidłowości wykrytych wewnątrz formacji nie pozwalała na zwłokę, a minister spraw wewnętrznych ponosi konstytucyjną odpowiedzialność za działanie służb, ma więc pełne prawo dobierać współpracowników, do których ma zaufanie. Rządzący odbijają piłeczkę, zarzucając prezydentowi próbę blokowania niezbędnych reform i "czyszczenia" służb z patologii narosłych w poprzednich latach. W narracji rządowej zmiana warty w SOP jest elementem szerszego planu profesjonalizacji służb mundurowych, a opór Pałacu Prezydenckiego odczytywany jest jako obrona starego układu.

Eksperci do spraw bezpieczeństwa zwracają uwagę, że publiczna wymiana ciosów w sprawie tak newralgicznej jak ochrona VIP-ów jest zjawiskiem niebezpiecznym. Służba Ochrony Państwa wymaga spokoju i zaufania na linii ochraniany – ochraniający. Obecna sytuacja, w której szef formacji jest de facto "człowiekiem rządu", a prezydent – będący jednym z głównych ochranianych – kwestionuje jego mandat lub sposób powołania, tworzy toksyczną atmosferę pracy. Konflikt o SOP staje się papierkiem lakmusowym relacji między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim, pokazując, że w obszarze bezpieczeństwa i służb specjalnych kompromis będzie towarem deficytowym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA