Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Trivaro: Najlepsza alternatywa na rynku e-commerce. Ten polski marketplace rozwija się w błyskawicznym tempie i celuje w sam szczyt
Wybierz oryginalność lub zacznij sprzedawać własne rękodzieło. Sprawdź nową kategorię "Handmade & Custom" na Trivaro.pl!
Dramat na Morzu Śródziemnym. Zatonął statek pasażerski u wybrzeży Cypru, trwa walka z czasem
Trivaro.pl: Nowy polski marketplace rzuca wyzwanie gigantom e-commerce. Co ma do zaoferowania?
Prawdziwe "kwietniowe plecionki" tuż za rogiem. Prognoza pogody na przełom marca i kwietnia
Wiadomości

Hucpa w Bundestagu. Niemiecki poseł odwraca kota ogonem i żąda bilionów od Polski

23.01.2026, 05:00 👁️ 73 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

To miała być debata o historycznej odpowiedzialności, a zamieniła się w festiwal politycznej prowokacji. „Super Express” donosi o skandalicznym wystąpieniu w niemieckim parlamencie, gdzie jeden z posłów – reprezentujący skrajne skrzydło tamtejszej sceny politycznej – wysunął żądanie reparacji finansowych od... Polski. Wypowiedź ta, stojąca w całkowitej sprzeczności z ustalonym ładem powojennym, wywołała burzę zarówno nad Wisłą, jak i w samym Berlinie.

Według relacji "SE", niemiecki polityk przedstawił wyliczenia, które mają rzekomo obrazować wartość majątku pozostawionego przez Niemców na tzw. Ziemiach Odzyskanych (Śląsk, Pomorze, Warmia i Mazury) po przesunięciu granic w 1945 roku. Padła kwota, którą tabloid określa mianem "astronomicznej" – mowa tu o bilionach euro. Poseł argumentował, że skoro Warszawa regularnie podnosi kwestię zadośćuczynienia za zniszczenia wojenne dokonane przez III Rzeszę, to Berlin powinien wystawić "rachunek zwrotny" za infrastrukturę, miasta i ziemię, które Polska przejęła po wojnie.

Eksperci nie mają wątpliwości: to klasyczny przykład rewizjonizmu historycznego i próba rozmywania odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej.

  • Polityczny ping-pong: Wystąpienie to jest postrzegane jako cyniczna odpowiedź na polskie działania dyplomatyczne zmierzające do uzyskania odszkodowań od Niemiec. Skrajna prawica w Niemczech próbuje w ten sposób zbić kapitał polityczny, grając na sentymentach stowarzyszeń wypędzonych.

  • Absurd prawny: Prawnicy międzynarodowi przypominają, że granice i przesiedlenia były decyzją Wielkiej Trójki (mocarstw sojuszniczych), a nie samej Polski, a Niemcy jako agresor ponoszą pełną odpowiedzialność za skutki wojny, w tym utratę terytoriów.

Wypowiedź ta, choć nie jest oficjalnym stanowiskiem rządu federalnego w Berlinie, jest niebezpiecznym precedensem. Wprowadza do debaty publicznej narrację, w której kat stawia się w roli ofiary. Polska dyplomacja zareagowała oburzeniem, określając słowa posła jako "niedopuszczalne" i godzące w podstawy dobrosąsiedzkich relacji. Artykuł "Super Expressu" kończy się gorzką konstatacją, że demony przeszłości, zamiast cichnąć, są w 2026 roku budzone na nowo dla doraźnych korzyści politycznych.