Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

Koreańska "Czarna Pantera" podbija Afrykę. Maroko szykuje się do gigantycznego zakupu czołgów K2

26.01.2026, 05:00 👁️ 10 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Po spektakularnym sukcesie w Europie, gdzie na koreański sprzęt postawiła Polska i Rumunia, przemysł zbrojeniowy z Seulu bierze na celownik Afrykę Północną. Jak donoszą media branżowe, Maroko jest o krok od sfinalizowania potężnego kontraktu na zakup czołgów K2 Black Panther. Mowa o liczbie, która robi wrażenie nawet na największych graczach – Rabat może zamówić nawet 400 maszyn, co całkowicie zmieni układ sił w regionie.

Południowokoreański Hyundai Rotem nie zwalnia tempa. Po tym, jak czołgi K2 stały się trzonem polskich sił pancernych, ich walory dostrzegają kolejne państwa. Tym razem zainteresowanie płynie z Maroka, które od lat prowadzi intensywną modernizację swojej armii, rywalizując o prymat militarny z sąsiednią Algierią.

400 "Czarnych Panter" na pustyni

Według doniesień serwisu "Portal Obronny", powołującego się na źródła zagraniczne, negocjacje między Rabatem a Seulem są na bardzo zaawansowanym etapie. Marokańska armia poszukuje następcy dla swoich wysłużonych, postsowieckich czołgów z rodziny T-72, które coraz bardziej odstają od współczesnego pola walki.

W grę wchodzi zakup nawet 400 egzemplarzy K2. Taka liczba pozwoliłaby na przezbrojenie kilku dywizji pancernych. Eksperci wskazują, że Maroko jest zainteresowane nie tylko "zakupem z półki", ale – podobnie jak Polska – szerokim transferem technologii i uruchomieniem lokalnej produkcji licencyjnej. Dla koreańskiego przemysłu byłby to strzał w dziesiątkę, otwierający drzwi do rynków Bliskiego Wschodu i Afryki.

Dlaczego K2?

Wybór koreańskiej konstrukcji nie jest przypadkowy. K2 Black Panther uchodzi za jeden z najnowocześniejszych czołgów podstawowych świata (MBT).

  • Siła ognia i mobilność: Czołg wyposażony jest w potężną armatę 120 mm i zaawansowany system kierowania ogniem, który pozwala na skuteczne rażenie celów w ruchu. Dzięki hydropneumatycznemu zawieszeniu, maszyna doskonale radzi sobie w trudnym terenie górzystym i pustynnym, co dla geografii Maroka jest kluczowe.

  • Dostępność: Podczas gdy europejscy i amerykańscy producenci borykają się z "wąskimi gardłami" w produkcji i wieloletnimi kolejkami, Koreańczycy udowodnili (m.in. na przykładzie kontraktu z Polską), że potrafią dostarczać sprzęt szybko i terminowo.

Dobry sygnał dla Polski

Potencjalny kontrakt marokański to doskonała wiadomość także dla Warszawy. Dlaczego? Ponieważ rosnąca liczba użytkowników K2 na świecie oznacza tańszą eksploatację, łatwiejszy dostęp do części zamiennych i szybszy rozwój konstrukcji. Co więcej, sukces eksportowy Korei potwierdza słuszność decyzji polskiego MON z poprzednich lat. Skoro kolejne państwa – analizujące rynek "na chłodno" – wybierają K2, wytrąca to argumenty krytykom, którzy twierdzili, że Polska kupiła sprzęt egzotyczny. "Czarna Pantera" staje się powoli globalnym standardem, a Polska, jako posiadacz licencji i centrum serwisowego, może w przyszłości czerpać korzyści z bycia europejskim hubem dla tej technologii.

Jeśli umowa z Marokiem dojdzie do skutku, będzie to jeden z największych kontraktów pancernych tej dekady, pieczętujący pozycję Korei Południowej jako nowego giganta światowej zbrojeniówki.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA