Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

Syberyjski uścisk na północy i wschodzie. Arktyczny wyż zamraża Polskę, a termometry wskazują minus 18 stopni

30.01.2026, 05:00 👁️ 16 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Końcówka stycznia 2026 roku przynosi gwałtowną zmianę w pogodowym scenariuszu, zamieniając dynamiczne śnieżyce na statyczny, ale śmiertelnie groźny mróz. Po okresie intensywnych opadów, które paraliżowały logistykę, nad Polskę nadciągnął rozległy układ wyżowy, otwierając wrota dla adwekcji mroźnego, arktycznego powietrza wprost z dalekiej Północy. Informacje przekazywane przez regionalne rozgłośnie, w tym Polskie Radio Koszalin (PRK24), o spadkach temperatury sięgających minus 18 stopni Celsjusza, nie są jedynie meteorologiczną ciekawostką, lecz sygnałem alarmowym dla służb komunalnych, energetyki i sektora transportu. Wkraczamy w fazę zimy, którą specjaliści określają mianem „głębokiego zamrożenia”, a która dla infrastruktury krytycznej regionu stanowi test znacznie trudniejszy niż same opady śniegu.

Mechanizm tego zjawiska jest klasyczny dla surowych zim w naszej strefie klimatycznej. Ustąpienie chmur, które do tej pory działały jak "kołdra" zatrzymująca ciepło przy gruncie, w połączeniu z napływem masy arktycznej, doprowadziło do zjawiska silnego wypromieniowania ciepła (radiacji) w nocne niebo. To właśnie w godzinach nocnych i porannych słupki rtęci w regionie pikują do wartości dwucyfrowych na minusie. Minus 18 stopni, prognozowane w najzimniejszych punktach, to temperatura, przy której zmieniają się fizyczne właściwości materiałów eksploatacyjnych – olej napędowy w nieprzygotowanych pojazdach mętnieje, wytrącając parafinę, wydajność akumulatorów spada o połowę, a szyny kolejowe stają się podatne na pęknięcia. Dla logistyki, która i tak ledwo złapała oddech po ostatnich śnieżycach, oznacza to ryzyko kolejnych przestojów, tym razem spowodowanych awariami technicznymi taboru.

Szczególne wyzwanie stoi przed sektorem ciepłowniczym. Gwałtowny spadek temperatury zewnętrznej wymusza na elektrociepłowniach pracę na najwyższych parametrach, by zapewnić komfort termiczny w mieszkaniach. W regionach, gdzie sieć przesyłowa jest przestarzała, tak duża różnica temperatur między czynnikiem grzewczym a otoczeniem zwiększa ryzyko awarii rur i pęknięć magistrali. Jednocześnie, w gospodarstwach domowych ogrzewanych indywidualnie, mróz ten jest katalizatorem zjawiska smogu. Niska temperatura i brak wiatru (charakterystyczny dla centrum wyżu) sprzyjają kumulacji zanieczyszczeń przy powierzchni ziemi. W najbliższych dniach jakość powietrza w wielu miastach regionu może drastycznie spaść, co w połączeniu z mrozem stanowi zabójczą mieszankę dla układu oddechowego i krążenia, szczególnie u osób starszych.

Fala mrozów to także sprawdzian dla wrażliwości społecznej. Temperatury rzędu minus 18 stopni są bezpośrednim zagrożeniem życia dla osób w kryzysie bezdomności. Wychłodzenie organizmu w takich warunkach następuje błyskawicznie, a alkohol, często błędnie traktowany jako „rozgrzewacz”, jedynie przyspiesza ten proces poprzez rozszerzenie naczyń krwionośnych. Służby miejskie i policja w regionie postawione są w stan najwyższej gotowości, patrolując pustostany i ogrody działkowe. Jednakże problem dotyka także osób starszych i samotnych, mieszkających w niedogrzanych domach – zjawisko ubóstwa energetycznego w tak ekstremalnych warunkach przestaje być statystyką, a staje się realnym dramatem ludzkim.

Synoptycy nie pozostawiają złudzeń: ten atak zimy nie jest jednodniowym incydentem. Wyżowa aura zaciągnęła nad Polskę „żaluzję”, która utrzyma niskie temperatury przez najbliższy czas. Oznacza to konieczność dostosowania codziennego funkcjonowania do warunków arktycznych. Kierowcy muszą liczyć się z poranną walką z zamarzniętymi zamkami i rozładowanymi bateriami, a piesi – z oblodzonymi chodnikami, gdyż sól drogowa w tak niskich temperaturach traci swoją skuteczność. Ostatnie dni stycznia 2026 roku przypominają nam, że mimo zmian klimatycznych, nasza szerokość geograficzna wciąż potrafi pokazać swoje surowe, mroźne oblicze, wobec którego nowoczesna technologia bywa czasem bezradna.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA