uż w najbliższy weekend, a dokładnie 1 lutego, miłośnicy nocnego nieba będą mieli powód, by zadzierać głowy do góry. Nad Polską zaświeci "Śnieżny Księżyc" – jedna z najbardziej klimatycznych pełni w roku. Jak donosi RMF FM, to zjawisko, które łączy w sobie astronomiczne piękno z bogatą historią ludowych wierzeń.
Oto co musisz wiedzieć, by nie przegapić tego momentu:
Kiedy patrzeć?
Kulminacyjny moment pełni przypadnie na 1 lutego. Jednak tarcza Księżyca będzie wydawać się w pełni oświetlona już w noc poprzedzającą oraz tę następującą po dacie szczytowej. Jeśli pogoda dopisze (a lutowe niebo bywa kapryśne), Srebrny Glob będzie widoczny gołym okiem przez całą noc, dominując nad horyzontem swoją jasnością.
Dlaczego "Śnieżny"? Historia zapisana w nazwie
Nazwy pełni Księżyca nie są przypadkowe – wywodzą się z tradycji rdzennych plemion Ameryki Północnej, które nadawały im miana ściśle związane z cyklem przyrody.
Śnieżny Księżyc (Snow Moon): Nazwa ta wzięła się od obfitych opadów śniegu, które zazwyczaj występują w lutym na półkuli północnej.
Głodna Pełnia (Hunger Moon): To inna, bardziej mroczna nazwa tej samej pełni. Luty był dla dawnych ludów czasem najtrudniejszym – zapasy żywności się kończyły, a głęboki śnieg utrudniał polowania.
Burzowa Pełnia: Czasem nazywano ją też tak ze względu na srogie, zimowe wiatry.
Co zobaczymy?
Lutowa pełnia, choć astronomicznie nie różni się drastycznie od innych, wizualnie potrafi zrobić ogromne wrażenie.
Kontrast: Jeśli w Twojej okolicy leży śnieg, światło Księżyca odbite od białego puchu sprawi, że noc stanie się nienaturalnie jasna. Krajobraz zyska bajkowy, srebrzysty blask.
Wysokość na niebie: Zimą Księżyc w pełni wędruje bardzo wysoko po nieboskłonie (przeciwnie do Słońca, które jest nisko). Dzięki temu jego światło jest ostrzejsze i mniej rozproszone przez atmosferę niż latem.
To idealny moment na nocny spacer lub sesję fotograficzną – "Śnieżny Księżyc" to wdzięczny model, który nie wymaga teleskopu, by zachwycić. Wystarczy ciepła kurtka i chwila cierpliwości.






