Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

Koniec ery znachorów w okienku. Poczta Polska wypowiada wojnę medycznej dezinformacji i czyści półki z pseudonauki

02.02.2026, 14:54 👁️ 20 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Decyzja, o której informuje branżowy serwis Press.pl, stanowi symboliczne zamknięcie rozdziału, w którym państwowa instytucja zaufania publicznego pełniła rolę dystrybutora treści niebezpiecznych dla zdrowia obywateli. Poczta Polska, kojarzona przez lata z solidnością i misją, w ostatnim czasie stała się bowiem mimowolnym sojusznikiem ruchów antynaukowych, oferując w swoich placówkach publikacje, które z medycyną nie miały nic wspólnego, a często wręcz jej zaprzeczały. Zapowiedź usunięcia z oferty tak zwanych "dezinformatorów medycznych" to nie tylko korekta asortymentowa, ale fundamentalny zwrot w stronę odpowiedzialności społecznej, kładący kres czerpaniu zysków z naiwności i lęku pacjentów.

Przez długi czas wizyta na poczcie wiązała się z dysonansem poznawczym. Obywatel, przychodząc odebrać pismo urzędowe czy emeryturę, w tym samym okienku atakowany był krzykliwymi okładkami broszur obiecujących cudowne uzdrowienia, negujących sens szczepień czy promujących niezweryfikowane terapie alternatywne.

Problem polegał na tym, że obecność tych tytułów w placówce opatrzonej godłem państwowym i logotypem narodowego operatora, w oczach wielu – zwłaszcza starszych osób – legitymizowała zawarte w nich bzdury. Poczta, zamiast być gwarantem rzetelności, stawała się autorytetem uwierzytelniającym szarlatanerię. Wycofanie tych pozycji to przyznanie, że wolność handlowa kończy się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo zdrowotne klientów, a spółka Skarbu Państwa nie może przykładać ręki do podważania oficjalnych zaleceń medycznych.

Krok ten należy odczytywać jako element szerszego procesu porządkowania standardów w spółkach państwowych. "Dezinformatory", o których mowa, często żerowały na ludzkiej nadziei, oferując proste i fałszywe rozwiązania skomplikowanych problemów onkologicznych czy kardiologicznych. Dla wielu seniorów, będących głównymi klientami tradycyjnych usług pocztowych, taka literatura mogła stanowić realne zagrożenie, skłaniając do porzucenia konwencjonalnego leczenia. Decyzja zarządu o oczyszczeniu półek jest więc aktem prewencji zdrowotnej. Pokazuje, że w rachunku ekonomicznym państwowego giganta pojawiła się nowa zmienna – etyka biznesowa, która wreszcie przeważyła nad marżą ze sprzedaży sensacji.

Oczyszczenie placówek z pseudonauki to sygnał, że Poczta Polska próbuje odzyskać nadszarpniętą reputację i wrócić do swojej pierwotnej roli – neutralnego, bezpiecznego pośrednika w komunikacji, a nie bazaru z wątpliwej jakości poradnikami. Choć dla wydawców literatury alt-medowej oznacza to utratę potężnego kanału dystrybucji, dla zdrowia publicznego jest to bez wątpienia wiadomość dnia. Instytucja publiczna przestaje być tubą dla teorii spiskowych, co w dobie walki z dezinformacją jest krokiem tyleż spóźnionym, co absolutnie koniecznym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA