Podczas gdy kalendarz sugeruje powolne zbliżanie się do przedwiośnia, matka natura ma zupełnie inne plany. Najnowsza prognoza długoterminowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), przytaczana przez bydgoski oddział TVP, brzmi jak ostrzeżenie dla wszystkich, którzy liczyli na szybkie schowanie ciepłych kurtek do szafy. Zima 2026 roku wchodzi w swoją najbardziej brutalną fazę, fundując Polakom scenariusz rodem z bieguna zimna, by następnie przejść w okres gwałtownych i niebezpiecznych zmian, które potrwają aż do majówki.
Najbliższe tygodnie lutego upłyną pod znakiem ekstremalnych mrozów. Synoptycy nie pozostawiają złudzeń: słupki rtęci w wielu regionach kraju, zwłaszcza na wschodzie i południu, a także w województwie kujawsko-pomorskim, mogą zanurkować w okolice minus 20 stopni Celsjusza. To nie jest typowy, lekki mróz, ale fala arktycznego powietrza, która stanowi realne zagrożenie dla infrastruktury i zdrowia. Sytuację dramatycznie komplikować będą opady marznące. "Szklanka" na drogach i chodnikach stanie się codziennością, a gołoledź będzie największym wrogiem kierowców. Służby drogowe i ratunkowe muszą postawić się w stan najwyższej gotowości, bo luty zapowiada się jako miesiąc wypadków i awarii sieci ciepłowniczych.
Patrząc dalej w przyszłość, marzec i kwiecień nie przyniosą upragnionej stabilizacji. Prognoza IMGW sugeruje, że walka zimy z wiosną będzie długa i wyczerpująca. Zamiast szybkiego wybuchu ciepła, czeka nas pogodowa huśtawka.
Marzec: Będzie miesiącem "w kratkę", z wciąż możliwymi opadami śniegu i nocnymi przymrozkami, które będą przeplatać się z chwilowymi ociepleniami.
Wielkanoc: Wszystko wskazuje na to, że święta mogą być białe, a nie zielone. Modele pogodowe ostrzegają przed nawrotami zimy w pierwszej połowie kwietnia, co może pokrzyżować świąteczne plany wyjazdowe.
Dopiero maj ma przynieść oddech i temperatury adekwatne do pory roku, choć i tu synoptycy zalecają ostrożność, nie wykluczając "zimnych ogrodników". Długoterminowa prognoza z Bydgoszczy to kubeł zimnej wody dla optymistów. Przesłanie jest jasne: zima 2026 będzie trzymać mocno i długo, a odwilż, gdy w końcu nadejdzie, może być gwałtowna, grożąc lokalnymi podtopieniami. Na razie jednak priorytetem jest przetrwanie nadchodzącej fali syberyjskich mrozów – szaliki i czapki pozostaną naszymi najlepszymi przyjaciółmi jeszcze przez wiele tygodni.






