Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Prawdziwe "kwietniowe plecionki" tuż za rogiem. Prognoza pogody na przełom marca i kwietnia
Szwedzka klątwa trwa od ponad pół wieku. Kiedy reprezentacja Polski po raz ostatni wygrała w jaskini lwa?
"Agent puścił farbę". FC Barcelona rusza po nowego napastnika, kulisy transferowego hitu ujrzały światło dzienne
Zdecydowana reakcja polskiego Kościoła. Kardynał Ryś wydaje oświadczenie po skandalu w Jerozolimie
"Czuję ogromną dumę". Karol Nawrocki dziękuje Polonii w USA za wsparcie i pielęgnowanie polskości
Wiadomości

Dramat w Tatrach ze szczęśliwym finałem. Międzynarodowa akcja ratunkowa po polską turystkę

10.02.2026, 14:26 👁️ 74 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Warunki w wyższych partiach gór są obecnie skrajnie trudne – panuje mróz, a widoczność jest ograniczona. To właśnie gwałtowne załamanie pogody stało się pułapką dla turystki, która wędrowała w rejonie przygranicznym. Zgubienie szlaku w takich warunkach to kwestia chwili. Kobieta, zdezorientowana przez mgłę i zawieję, zamiast zejść na bezpieczną stronę, zaczęła błądzić, wchodząc w coraz trudniejszy teren, który okazał się leżeć już po stronie naszych sąsiadów.

Telefon życia i aplikacja "Ratunek"

Kluczowym elementem, który uratował sytuację, był działający telefon i zachowanie zimnej krwi. Turystce udało się wezwać pomoc. Dzięki sygnałowi GPS, dyżurni ratownicy mogli ustalić jej przybliżoną pozycję. Okazało się, że znajduje się ona w strefie przygranicznej, co uruchomiło procedurę współpracy międzynarodowej.

Do akcji natychmiast ruszyły zespoły polskiego TOPR (lub GOPR, w zależności od pasma) oraz ich słowackich odpowiedników z Horskiej Zachrannej Służby (HZS). W górach granice administracyjne nie istnieją – liczy się to, kto jest w stanie dotrzeć do poszkodowanego szybciej.

Wyścig z hipotermią

Akcja była skomplikowana ze względu na głęboki śnieg i ryzyko lawinowe. Ratownicy musieli przedzierać się przez zaspy, walcząc z silnym wiatrem, który potęgował odczucie chłodu. Każda godzina zwłoki drastycznie zwiększała ryzyko głębokiej hipotermii u zaginionej.

Na szczęście, po kilku godzinach poszukiwań, ratownikom udało się dotrzeć do kobiety. Była wyziębiona i przerażona, ale przytomna. Po udzieleniu pierwszej pomocy termicznej na miejscu, została bezpiecznie sprowadzona na dół i przekazana pod opiekę medyczną.

Apel ratowników: Góry nie wybaczą błędów

Ten incydent to kolejne ostrzeżenie dla wszystkich wybierających się na szlaki w lutym.

  • Zima w górach wymaga nie tylko kondycji, ale i doskonałej nawigacji.

  • Nawet na popularnych szlakach, przy załamaniu pogody, łatwo stracić orientację.

  • Naładowany telefon z aplikacją ratunkową i powerbank to absolutna podstawa wyposażenia.

Tym razem historia zakończyła się happy endem, ale ratownicy przypominają: nie zawsze udaje się dotrzeć na czas.