Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

"Polska panią Bałtyku"? Tusk ogłasza kurs na morską dominację i miliardowe inwestycje

10.02.2026, 14:55 👁️ 23 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Przez dekady Polska uchodziła za potęgę lądową, traktując morze nieco po macoszemu. Rok 2026 ma być momentem zwrotnym. Szef rządu, odnosząc się do postępów w modernizacji armii i infrastruktury krytycznej, stwierdził, że układ sił na Morzu Bałtyckim zmienia się na naszą korzyść. "Polska dzisiaj ma realne szanse dominować na Bałtyku" – te słowa premiera to sygnał, że Warszawa chce być gwarantem bezpieczeństwa dla całego akwenu, od Zatoki Fińskiej po Cieśniny Duńskie.

"Miecznik" i "Orka" – kły polskiej floty

Fundamentem tej dominacji ma być odrodzona Marynarka Wojenna. Premier wskazuje na realizację kluczowych programów zbrojeniowych, które wychodzą z fazy "papierowej" do stoczniowej.

  • Fregaty "Miecznik": Budowa nowoczesnych jednostek, które mają zapewnić parasol przeciwlotniczy i przeciwrakietowy, to dowód na to, że Polska chce projekcji siły poza własne wody terytorialne.

  • Program "Orka": Długo wyczekiwany zakup nowych okrętów podwodnych to element odstraszania, który ma szachować rosyjską Flotę Bałtycką.

Tusk podkreśla, że silna flota to nie kaprys, ale konieczność w dobie zagrożeń hybrydowych – od ochrony gazociągów (Baltic Pipe) po kable telekomunikacyjne leżące na dnie morza.

Wiatr w żagle gospodarki

Jednak dominacja, o której mówi premier, ma też wymiar czysto ekonomiczny. Bałtyk staje się wielkim placem budowy dla morskich farm wiatrowych (offshore). Polska, inwestując miliardy w turbiny na morzu, zamierza stać się eksporterem czystej energii w tej części Europy. Do tego dochodzi rozbudowa portów w Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu, które biją kolejne rekordy przeładunków, rzucając wyzwanie niemieckim i holenderskim gigantom.

Geopolityczna szachownica

Deklaracja Tuska ma też głębszy kontekst polityczny. W obliczu słabnącej (choć wciąż groźnej) pozycji Rosji na Bałtyku oraz wejścia Szwecji i Finlandii do NATO, Morze Bałtyckie stało się niemal "jeziorem natowskim". Polska, ze swoim potencjałem demograficznym i zbrojeniowym, zgłasza akces do roli lidera tego nowego układu.

Czy zapowiedzi o "dominacji" nie są na wyrost? Eksperci są ostrożni, ale przyznają rację w jednym: nigdy w historii III RP Polska nie inwestowała w morze tak ogromnych środków. Jeśli plany zostaną dowiezione do końca, Bałtyk faktycznie może stać się "polskim oknem na świat" o strategicznym znaczeniu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA