Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Prawdziwe "kwietniowe plecionki" tuż za rogiem. Prognoza pogody na przełom marca i kwietnia
Szwedzka klątwa trwa od ponad pół wieku. Kiedy reprezentacja Polski po raz ostatni wygrała w jaskini lwa?
"Agent puścił farbę". FC Barcelona rusza po nowego napastnika, kulisy transferowego hitu ujrzały światło dzienne
Zdecydowana reakcja polskiego Kościoła. Kardynał Ryś wydaje oświadczenie po skandalu w Jerozolimie
"Czuję ogromną dumę". Karol Nawrocki dziękuje Polonii w USA za wsparcie i pielęgnowanie polskości
Wiadomości

Afera „butikowa” w Sejmie. Wicemarszałek przyłapana w rządowej limuzynie na luksusowych zakupach

11.02.2026, 18:45 👁️ 28 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Zdjęcia i nagrania nie pozostawiają złudzeń. Na materiałach opublikowanych przez stację widać czarną limuzynę SOP zaparkowaną w niedozwolonym miejscu przy jednej z najmodniejszych ulic w Warszawie, słynącej z luksusowych marek odzieżowych. Podczas gdy kierowca i oficerowie ochrony cierpliwie czekali w gotowości (z włączonym silnikiem), wicemarszałek Sejmu spędzała czas na przymierzaniu kreacji.

Służba Ochrony czy "Służba Osobista"?

Eksperci ds. bezpieczeństwa i komentatorzy nie zostawiają na polityk suchej nitki. Procedury SOP są jasne: ochrona przysługuje najważniejszym osobom w państwie w celu zapewnienia im bezpieczeństwa podczas wykonywania obowiązków służbowych. Wykorzystywanie uzbrojonych funkcjonariuszy w roli tragarzy zakupów czy prywatnych szoferów to jaskrawe nadużycie władzy.

– To jest arogancja władzy w czystej postaci. Podatnik płaci za paliwo, amortyzację luksusowego auta i pensje oficerów, by ci chronili życie polityka, a nie asystowali przy wyborze garderoby – grzmią publicyści na antenie wPolsce24.

Wizerunkowy strzał w stopę

Sprawa jest tym bardziej bolesna dla obecnej władzy, że w kampanii wyborczej politycy Koalicji 15 Października głośno krytykowali swoich poprzedników za "panoszenie się" i nadużywanie przywilejów. Obiecywano koniec z „prywatą” i powrót do standardów, w których polityk służy obywatelowi. Wizyta w butiku w asyście SOP staje się symbolem, który opozycja z pewnością wykorzysta, pytając: "Gdzie ta skromność?".

Tłumaczenia? "Po drodze"

Do momentu publikacji artykułu biuro wicemarszałek nie wydało oficjalnego oświadczenia, choć w kuluarach sejmowych słychać nieoficjalne tłumaczenia, że wizyta w sklepie odbyła się „przy okazji” przejazdu między spotkaniami służbowymi. Pytanie jednak, czy "przy okazji" można angażować zasoby państwowe do celów czysto prywatnych, pozostaje otwarte.

Internet już wydał wyrok. W mediach społecznościowych krążą memy i złośliwe komentarze, a hashtag #AferaButikowa zyskuje na popularności. Czy sprawa zakończy się dymisją, czy jedynie "reprymendą" od Marszałka Hołowni? Czas pokaże.