Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

„Rada Pokoju” bierze na cel Strefę Gazy. W przyszłym tygodniu kluczowy szczyt bez udziału Polski

12.02.2026, 20:45 👁️ 16 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Według nieoficjalnych doniesień, spotkanie ma odbyć się w Arabii Saudyjskiej lub (według innych źródeł) w Budapeszcie. Inicjatywa amerykańskiego prezydenta, która ma być alternatywą dla "niewydolnych struktur ONZ", stawia sobie za cel wymuszenie trwałego rozejmu. Waszyngton chce pokazać skuteczność tam, gdzie poprzednia administracja i Europa poniosły porażkę.

Ultimatum dla obu stron

Plan "Rady Pokoju" dla Gazy ma być radykalny. Przecieki sugerują, że na stole leży propozycja "Wielkiej Odbudowy" w zamian za całkowitą demilitaryzację strefy pod nadzorem sił arabskich, z gwarancjami bezpieczeństwa udzielonymi przez USA.

Donald Trump, poprzez swoich wysłanników, ma stawiać sprawę jasno: koniec z półśrodkami.

  • Dla Izraela: Wymóg natychmiastowego wstrzymania operacji kinetycznych i zgoda na nową administrację cywilną w Gazie.

  • Dla Palestyńczyków: Całkowite oddanie broni ciężkiej i likwidacja struktur terrorystycznych w zamian za gigantyczny pakiet inwestycyjny finansowany przez państwa Zatoki.

Kto zasiądzie do stołu?

Lista obecności budzi emocje. Obok delegacji USA i Izraela, kluczową rolę mają odegrać Arabia Saudyjska, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. To właśnie te kraje mają wziąć na siebie ciężar finansowy i polityczny stabilizacji regionu.

Zauważalna jest jednak nieobecność wielu państw europejskich, w tym Polski. Przypomnijmy, że premier Donald Tusk odmówił przystąpienia do formatu "Rady Pokoju", uznając go za ryzykowny dla stabilności prawa międzynarodowego (w kontekście Ukrainy). Mimo to, Warszawa z uwagą przygląda się rozwojowi sytuacji, gdyż stabilizacja Bliskiego Wschodu jest kluczowa dla cen ropy i gazu, a także dla kwestii migracyjnych.

Ostatnia szansa czy kolejna mrzonka?

Eksperci są podzieleni. Jedni widzą w "Radzie Pokoju" szansę na przełamanie impasu dzięki brutalnej, ale skutecznej dyplomacji biznesowej Trumpa. Inni ostrzegają, że narzucanie rozwiązań z zewnątrz, bez szerokiego mandatu społeczności międzynarodowej, może doprowadzić do wybuchu niezadowolenia i kolejnej intifady.

Przyszły tydzień pokaże, czy "Rada Pokoju" to realna siła sprawcza, czy tylko dyplomatyczny teatr na potrzeby amerykańskiej polityki wewnętrznej. Oczy całego świata zwrócone będą na miejsce obrad.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA