Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Wiadomości

"Sojusz to nie wasalizacja". Sikorski ostro o naciskach z USA: "Próba narzucenia nam wartości jest nie do przyjęcia"

15.02.2026, 00:03 👁️ 11 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Ostatnie tygodnie w relacjach polsko-amerykańskich to pasmo dyplomatycznych zgrzytów. Po odmowie przystąpienia Polski do inicjowanej przez Donalda Trumpa "Rady Pokoju" oraz sporach wokół finansowania zbrojeń, atmosfera gęstnieje. Wywiad dla Radia ZET dolał oliwy do ognia. Sikorski odniósł się do nieoficjalnych doniesień, jakoby Biały Dom uzależniał dalszą obecność wojskową na wschodniej flance od "elastyczności" Warszawy w kwestiach światopoglądowych i politycznych.

Co Waszyngton chce narzucić Warszawie?

Szef MSZ nie sprecyzował, o jakie konkretnie "wartości" chodzi, ale z kontekstu rozmowy oraz niedawnych wydarzeń wynika, że kością niezgody jest podejście do prawa międzynarodowego i definicji suwerenności.

Słyszymy zza oceanu, że w imię „nowego pragmatyzmu” powinniśmy przymknąć oko na łamanie granic w Europie. Że wartością nadrzędną ma być „święty spokój” mocarstw, a nie wolność narodów. To jest system wartości, którego Polska nie przyjmuje i nie przyjmie – tłumaczył Sikorski.

Eksperci odczytują to jako jawną krytykę amerykańskiego planu zamrożenia konfliktu na Wschodzie, który w ocenie polskiego rządu jest sprzeczny z naszymi fundamentalnymi interesami bezpieczeństwa.

Koniec "bezkrytycznej miłości"

Wypowiedź Sikorskiego to sygnał zmiany paradygmatu w polskiej polityce zagranicznej. Rząd w Warszawie, choć wciąż uznaje USA za kluczowego gwaranta bezpieczeństwa, stawia na asertywność.

Jesteśmy lojalnym sojusznikiem, wydajemy rekordowe sumy na amerykański sprzęt, ale to nie daje nikomu prawa do meblowania nam sumień czy dyktowania, jak mamy rozumieć polską rację stanu – podkreślił minister w Radiu ZET.

Reakcja opozycji i ryzyko izolacji

Słowa szefa dyplomacji wywołały burzę w kraju. Politycy opozycji oskarżają rząd o "nieodpowiedzialne drażnienie lwa" i niszczenie relacji z najważniejszym mocarstwem świata w imię europejskich ambicji. Z kolei zwolennicy rządu argumentują, że w obliczu nieprzewidywalności Waszyngtonu (zwłaszcza w 2026 roku), Polska musi pokazać kręgosłup, by być traktowana podmiotowo.

Czy ostra retoryka Sikorskiego przyniesie otrzeźwienie w relacjach dwustronnych, czy też doprowadzi do ochłodzenia, za które zapłacimy bezpieczeństwem? Najbliższe dni i reakcja Departamentu Stanu będą kluczowe.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA