Decyzja władz spółki wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym, co oznacza spore utrudnienia logistyczne dla pasażerów, którzy w najbliższych dniach mieli zaplanowane wyloty z warszawskiego Lotniska Chopina do Tel Awiwu (port lotniczy Ben Guriona) oraz Dubaju.
Bezpieczeństwo absolutnym priorytetem
Z relacji Polskiego Radia 24 wynika, że zarząd PLL LOT na bieżąco analizuje raporty bezpieczeństwa i rekomendacje wydawane przez międzynarodowe agencje lotnicze oraz polskie służby dyplomatyczne. Gwałtowne zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie w ostatnich dniach lutego 2026 roku zmusiło przewoźnika do wdrożenia procedur kryzysowych.
– Zarówno dla naszych załóg, jak i pasażerów, priorytetem jest absolutne bezpieczeństwo. Z uwagi na nieprzewidywalność obecnej sytuacji w przestrzeni powietrznej nad wybranymi państwami Bliskiego Wschodu, zmuszeni jesteśmy tymczasowo zawiesić operowanie na tych trasach – można wyczytać z najnowszych komunikatów spółki.
Co z pasażerami i wykupionymi biletami?
Zawieszenie lotów to potężny problem dla osób, które są już w trakcie podróży, a także dla tych, którzy lada dzień mieli rozpocząć urlopy lub wyjazdy służbowe. Przewoźnik uruchomił już specjalne procedury dla poszkodowanych klientów.
Oto kluczowe informacje dla podróżnych posiadających bilety na odwołane rejsy:
Darmowa zmiana rezerwacji: Pasażerowie mają możliwość bezkosztowej zmiany terminu lotu (tzw. przebukowania) na czas, gdy połączenia zostaną wznowione.
Pełen zwrot kosztów: Jeśli pasażer zdecyduje się na całkowitą rezygnację z podróży w związku z zaistniałą sytuacją, przysługuje mu zwrot 100% wartości zakupionego biletu.
Bieżące powiadomienia: LOT apeluje o sprawdzanie skrzynek e-mail oraz folderów ze spamem – to tam trafiają bezpośrednie instrukcje dla osób, których loty zostały skasowane. Warto również weryfikować status swojego lotu bezpośrednio na stronie internetowej przewoźnika w zakładce "Zarządzaj rezerwacją".
Część szerszego zjawiska
Polskie Radio 24 zauważa, że krok podjęty przez PLL LOT nie jest odosobniony. Podobne decyzje w tym samym czasie podjęli najwięksi europejscy gracze na rynku lotniczym, w tym m.in. grupa Lufthansa (obejmująca również linie Swiss i Austrian Airlines) oraz Air France-KLM. Przewoźnicy wolą nie podejmować ryzyka latania nad obszarami o podwyższonym ryzyku konfliktu zbrojnego, co w najbliższym czasie będzie skutkowało znacznym ograniczeniem przepustowości na trasach łączących Europę z Bliskim Wschodem.
Kiedy samoloty z żurawiem na ogonie znów polecą do Dubaju i Tel Awiwu? Na ten moment LOT nie podaje wiążących dat wznowienia połączeń, informując jedynie, że sytuacja jest monitorowana "z godziny na godzinę".






