W dobie rosnących wydatków na zbrojenia i pogarszającej się koniunktury, każda złotówka w państwowej kasie jest na wagę złota. Tymczasem najnowsze doniesienia i analizy przedstawione przez Daniela Obajtka rysują czarny scenariusz dla polskiego budżetu.
Demontaż narodowych czempionów
Z relacji TV Republika wynika, że były szef największego w naszej części Europy koncernu multienergetycznego nie przebiera w słowach, oceniając działania obecnej ekipy rządzącej. Jego zdaniem, astronomiczna kwota 5 miliardów euro strat to bezpośredni efekt celowego osłabiania spółek Skarbu Państwa.
Główne zarzuty stawiane przez Daniela Obajtka to:
Paraliż inwestycyjny: Wstrzymanie kluczowych projektów rozwojowych, które miały uniezależnić Polskę energetycznie i generować potężne zyski z eksportu.
Oddawanie rynków zagranicznym graczom: Brak stanowczości rządu sprawia, że w miejsce polskich firm błyskawicznie wchodzą zagraniczne koncerny, wyprowadzając kapitał poza granice naszego kraju.
Zapaść w spółkach strategicznych: Wymiana doświadczonych menedżerów na politycznych nominatów obecnej władzy doprowadziła – zdaniem Obajtka – do drastycznego spadku rentowności firm, które jeszcze niedawno zasilały budżet państwa rekordowymi dywidendami.
Uległość wobec Brukseli kosztuje
Kolejnym filarem, który ma drenować polski budżet, jest ślepe podążanie za unijną polityką klimatyczną. TV Republika podkreśla w swoim materiale, że bezrefleksyjne wdrażanie kolejnych etapów Zielonego Ładu i zgoda na drastyczne opłaty emisyjne dławią polski przemysł. Zamiast zarabiać, polskie firmy i państwo muszą transferować potężne środki na konta unijnych instytucji.
Dla zobrazowania skali problemu warto uświadomić sobie, czym jest 5 miliardów euro (czyli ponad 21 miliardów złotych) w skali roku. Taka kwota pozwoliłaby na:
Sfinansowanie gigantycznych kontraktów zbrojeniowych dla polskiej armii bez konieczności zadłużania państwa za granicą.
Utrzymanie kluczowych programów społecznych i socjalnych, które dziś stoją pod znakiem zapytania.
Budowę nowoczesnej infrastruktury drogowej i szpitalnej w całej Polsce.
Komentatorzy stacji zauważają, że ostrzeżenia Daniela Obajtka to dzwonek alarmowy, którego rządzący nie mogą dłużej ignorować. Jeśli obecny kurs gospodarczy nie zostanie natychmiast skorygowany, koszty politycznych błędów i ideologicznego zaślepienia poniosą wszyscy Polacy w rosnących podatkach i wyższych rachunkach.


