Końcówka marca i pierwsze dni kwietnia to w polskim klimacie tradycyjnie czas największych pogodowych zawirowań. Modele synoptyczne na najbliższy okres potwierdzają stare, ludowe porzekadło: "kwiecień plecionka, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata". Zamiast chować cieplejsze kurtki głęboko do szafy, warto zachować czujność i ubrać się "na cebulkę".
Dynamiczny front nad Polską
W najbliższym czasie nasz kraj znajdzie się pod wpływem aktywnej cyrkulacji strefowej i ścierania się różnych mas powietrza. Oznacza to wędrówkę niżów, które zagwarantują nam ogromną dynamikę za oknami:
Zmienne zachmurzenie: Słoneczne, niemal bezchmurne poranki mogą w ciągu zaledwie kilku godzin zamieniać się w ołowiane niebo, by po chwili znów wpuścić promienie słoneczne.
Opady w kratkę: Czekają nas przelotne, ale momentami intensywne opady deszczu. Lokalnie, zwłaszcza na zachodzie i południu kraju, nie można wykluczyć pojawienia się wczesnowiosennych burz.
Porywisty wiatr: W momentach przechodzenia frontów wiatr odczuwalnie przybierze na sile, co drastycznie obniży temperaturę odczuwalną.
Termiczny rollercoaster: od wiosny po chłód
Temperatury w nadchodzącym tygodniu będą przypominać jazdę kolejką górską.
Początkowo na termometrach zobaczymy całkiem przyjemne, wiosenne wartości. W zachodniej i centralnej Polsce słupki rtęci w najcieplejszym momencie dnia mogą poszybować do 14-16°C. Tradycyjnie chłodniej będzie na północnym wschodzie oraz nad samym morzem, gdzie temperatura zatrzyma się w okolicach 8-10°C.
Ochłodzenie nadejdzie wraz z początkiem kwietnia. Strumień chłodnego powietrza sprawi, że temperatury zauważalnie spadną. Nocami i nad ranem w wielu regionach kraju wrócą przymrozki (przy gruncie nawet do -3°C), a w ciągu dnia termometry wskażą ledwie od 5 do 9 stopni na plusie. W rejonach podgórskich i na wschodzie niewykluczone są nawet krótkotrwałe opady deszczu ze śniegiem.
Trudny czas dla kierowców i meteopatów
Gwałtowne skoki ciśnienia atmosferycznego i szybko zmieniająca się aura to wyjątkowo zła wiadomość dla meteopatów, którzy mogą uskarżać się na rozdrażnienie, senność i bóle głowy. Służby apelują również do kierowców o zdjęcie nogi z gazu – poranne przymrozki po nocnych opadach deszczu potrafią zamienić lokalne drogi i wiadukty w niebezpieczne lodowiska. Wiosna wkracza do nas, ale robi to bardzo nieśmiałymi krokami.


