Hubert Hurkacz zaliczył spektakularny skok w najnowszym rankingu ATP opublikowanym 12 stycznia 2026 roku. To efekt jego bardzo udanego startu sezonu, w którym Polak błysnął formą po powrocie do rywalizacji i znacząco przyczynił się do sukcesów reprezentacji Polski w United Cup 2026.
Skok o 30 pozycji
Po znakomitym występie w rozgrywkach United Cup, gdzie Hurkacz osiągnął bilans 4 zwycięstwa i 1 porażki, zdobył 255 punktów rankingowych, co bezpośrednio przełożyło się na jego pozycję w klasyfikacji ATP. Dzięki temu awansował aż o 30 miejsc — z 83. na 53. pozycję. To powrót do grona najwyżej sklasyfikowanych tenisistów świata i potwierdzenie, że 28-latek wraca do wysokiej formy po kontuzji, która wykluczyła go z gry przez wiele miesięcy.
Awans ten sprawił, że Hurkacz znów został pierwszą rakietą Polski, wyprzedzając w klasyfikacji innego czołowego polskiego tenisistę, Kamila Majchrzaka.
Kontekst i znaczenie awansu
Skok Hurkacza w rankingu jest tym bardziej istotny, że wraca on do rywalizacji po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. Jego dobry start sezonu, w tym wygrana nad cenionymi rywalami oraz znaczący wkład w sukces reprezentacji w United Cup, pokazują, że Polak odzyskuje rytm meczowy i punktuje tam, gdzie to najbardziej się liczy.
W klasyfikacji ATP na szczycie nadal plasują się takie gwiazdy jak Carlos Alcaraz, Jannik Sinner czy Alexander Zverev, ale to Hurkacz swoją postawą zwraca uwagę ekspertów i kibiców, którzy liczą, że w sezonie 2026 Polak będzie regularnie punktował i pnie się jeszcze wyżej.
Polscy tenisiści w światowym rankingu
Ruchy w rankingu nie dotyczą tylko Hurkacza. Również Kamil Majchrzak zanotował awans o kilka pozycji, ustanawiając swoją najwyższą w karierze pozycję ATP. Inni Polacy pozostają w różnych częściach rankingu, ale to właśnie Hurkacz jest obecnie najwyżej klasyfikowanym biało-czerwonym tenisistą.
Co dalej?
Sezon 2026 dopiero się rozpoczyna, a przed Hurkaczem kolejne turnieje ATP 250 w Adelajdzie i Auckland, a potem ogromne wyzwanie, jakim jest Australian Open 2026 — pierwszy wielkoszlemowy turniej roku. Kolejne tygodnie i miesiące rywalizacji pokażą, czy Polak utrzyma wysoką pozycję i będzie kontynuował odbudowę pozycji w światowej czołówce.





