Podczas 48. edycji Rajdu Dakar 2026 polscy kierowcy zapisali w poniedziałek jedną z najważniejszych kart w historii startów nad Wisłą. W emocjonującej rywalizacji samochodowej Eryk Goczał wraz z pilotem Szymonem Gospodarczykiem (Toyota) wygrał dziewiąty etap w klasie „Ultimate”, osiągając pierwszy triumf w tej kategorii w swojej krótkiej, lecz już bardzo obiecującej karierze. Jego wuj, Michał Goczał (również Toyota), ukończył etap na drugiej pozycji, ze stratą 7 minut 45 sekund.
Dziewiąty odcinek specjalny, który liczył 410 km w trudnym, pustynnym terenie pomiędzy Wadi ad‑Dawasir a biwakiem rajdowym, był jednocześnie pierwszą częścią dwudniowego etapu maratońskiego. W takiej formule zawodnicy przez noc nie mogą korzystać z serwisowej pomocy mechaników i muszą samodzielnie przygotować swoje samochody do kolejnego dnia rywalizacji.
Dla 21‑letniego Eryka Goczała to znaczące zwycięstwo nie tylko w kontekście jednego etapu, ale także pousuwało go w klasyfikacji generalnej – po problemach technicznych na ósmym odcinku awansował z 22. na 19. miejsce w generalce samochodów. Wcześniej młody Polak miał trudności z dyferencjałem, co opóźniło jego postępy w rajdzie.
Sukces Eryka to odbicie od młodzieńczych triumfów z wcześniejszych edycji Dakar – w 2023 roku zwyciężył w kategorii pojazdów lekkich SSV, a teraz udowadnia, że potrafi walczyć o czołowe miejsca także w najtrudniejszej klasie samochodów rajdowych.
Kontekst rywalizacji i dalsze losy Dakaru
Rajd Dakar 2026 to jeden z najbardziej wymagających rajdów terenowych na świecie, odbywający się na ekstremalnie trudnym terenie Arabii Saudyjskiej, który wymaga od załóg nie tylko prędkości, lecz także doskonałej nawigacji i wytrzymałości sprzętu. Pozostali zawodnicy walczą o każdy kilometr z najlepszymi kierowcami globu – w klasyfikacji generalnej do tej pory prowadzą doświadczeni uczestnicy i wielokrotni zwycięzcy Dakar, z Nasserem Al‑Attiyah na czele.
Wielki sukces Polaków, zwłaszcza rodzeństwa i rodziny Goczałów, to także sygnał rosnącej konkurencyjności polskich zespołów na arenie międzynarodowej w motorsporcie. Ich osiągnięcia przyciągają uwagę fanów rajdów terenowych i potwierdzają, że polscy kierowcy liczą się w światowej stawce.





