Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Biznes

"Cisza przed burzą". Prezes NBP ogłasza stabilizację, ale wieszczy kłopoty. Co czeka nasze portfele?

24.02.2026, 13:30 👁️ 7 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Lutowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i towarzysząca mu konferencja prasowa potwierdziły to, czego spodziewała się większość analityków: stopy procentowe pozostają bez zmian. Jednak to nie sama decyzja, a retoryka prezesa Glapińskiego przykuła największą uwagę rynków finansowych.

Sukces opanowania inflacji

Pierwsza część wystąpienia upłynęła pod znakiem optymizmu. Według NBP, restrykcyjna polityka pieniężna przyniosła oczekiwane rezultaty. Prezes wskazał na kilka pozytywnych wskaźników:

  • Inflacja w ryzach: Wskaźnik CPI (inflacji konsumenckiej) ustabilizował się na poziomach akceptowalnych, blisko celu inflacyjnego NBP.

  • Silny złoty: Polska waluta pozostaje mocna względem euro i dolara, co ogranicza "importowanie" inflacji z zagranicy.

  • Miękkie lądowanie: Gospodarka uniknęła głębokiej recesji, a bezrobocie pozostaje na rekordowo niskim poziomie.

Z punktu widzenia NBP, misja stabilizacji makroekonomicznej na początek 2026 roku zakończyła się sukcesem. Dlaczego więc padły słowa o "burzy"?

Trzy czarne chmury na horyzoncie

Jak zauważa 26pietro.pl, optymizm Glapińskiego kończy się tam, gdzie zaczynają się czynniki niezależne od banku centralnego. Prezes NBP wprost wskazał na ryzyka, które mogą ponownie wysadzić w powietrze budżety domowe Polaków:

  1. Polityka fiskalna rządu: Glapiński nie szczędził uwag pod adresem rosnącego deficytu budżetowego. Zastrzyki gotówki z programów socjalnych, podwyżki płac w budżetówce i wysokie wydatki zbrojeniowe (m.in. na program SAFE) to impulsy proinflacyjne, które "pompują" popyt.

  2. Ceny energii i zielona transformacja: Zbliżające się zmiany w systemie ETS (handel emisjami) oraz ostateczne uwolnienie cen energii dla gospodarstw domowych to tykająca bomba. Bank centralny obawia się tzw. "efektu drugiej rundy", gdy droższy prąd znów podbije ceny chleba czy usług.

  3. Zawirowania globalne: Wojny celne inicjowane przez USA, niestabilność na Bliskim Wschodzie i przedłużający się konflikt w Ukrainie to czynniki, które w każdej chwili mogą wywindować ceny ropy i gazu.

Co to oznacza dla kredytobiorców?

Dla przeciętnego "Kowalskiego" z kredytem hipotecznym przekaz jest bezlitosny. Ostrzeżenie przed "burzą" oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej nie ma zamiaru w najbliższym czasie obniżać stóp procentowych. RPP przyjmuje postawę wyczekującą ("wait and see"), utrzymując wysoki koszt pieniądza jako bufor bezpieczeństwa przeciwko ewentualnym szokom cenowym w drugiej połowie 2026 roku. Raty kredytów pozostaną wysokie jeszcze przez długi czas.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA