Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Lifestyle

ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie

24.02.2026, 23:42 👁️ 12 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

System ubezpieczeń społecznych w Polsce zachęca do pracy, ale jednocześnie narzuca rygorystyczne kagańce finansowe na osoby, które zdecydowały się na wcześniejsze zakończenie standardowej kariery zawodowej. Kwota 989 zł, o której donoszą dziennikarze, to maksymalna wartość o jaką urzędnicy mogą uszczuplić comiesięczny przelew, jeśli senior wykaże zbyt wysokie przychody.

Kogo dotyczą limity dorabiania?

Warto na samym początku uspokoić znaczną część seniorów: ograniczenia w dorabianiu nie dotyczą osób, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). Ci emeryci mogą pracować i zarabiać bez jakichkolwiek limitów, a ZUS nie potrąci im z tego tytułu ani grosza.

Pułapka dotyczy natomiast osób, które pobierają świadczenia z ZUS, ale nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego. Są to przede wszystkim:

  • Osoby na wcześniejszych emeryturach.

  • Pobierający emerytury pomostowe.

  • Renciści (pobierający renty z tytułu niezdolności do pracy).

  • Osoby pobierające nauczycielskie świadczenia kompensacyjne.

Zasada dwóch progów: 70% i 130%

Zgodnie z przepisami, możliwość dorabiania do wcześniejszej emerytury lub renty jest uzależniona od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które co kwartał ogłasza Główny Urząd Statystyczny.

System opiera się na dwóch krytycznych progach:

  1. Bezpieczna strefa (do 70% przeciętnego wynagrodzenia): Jeśli dodatkowy miesięczny przychód brutto nie przekracza tego progu, ZUS wypłaca świadczenie w pełnej wysokości.

  2. Strefa potrąceń (między 70% a 130% przeciętnego wynagrodzenia): Właśnie w tym przedziale zaczynają się problemy. Jeśli dorabiający zarobi więcej niż próg 70%, ale mniej niż 130%, ZUS pomniejszy jego świadczenie.

Maksymalne zmniejszenie – skąd bierze się 989 zł?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych pomniejsza emeryturę o kwotę przekroczenia pierwszego progu, jednak ustawa przewiduje tzw. kwotę maksymalnego zmniejszenia. Limity te waloryzowane są zazwyczaj w marcu. Zgodnie z najnowszymi stawkami na początku 2026 roku, w przypadku emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, maksymalne cięcie wynosi właśnie wspomniane przez Polsat News 989 zł.

Oznacza to, że niezależnie od tego, czy przekroczysz limit o 1000 zł czy 1500 zł (ale wciąż mieścisz się poniżej górnego progu 130%), ZUS zabierze Ci "tylko" lub "aż" 989 zł z podstawowego świadczenia. Z kolei przekroczenie górnego progu (130%) skutkuje całkowitym zawieszeniem wypłaty emerytury w danym miesiącu.

Eksperci radzą, by osoby na wcześniejszych świadczeniach bardzo dokładnie monitorowały swoje miesięczne przychody z tytułu umów o pracę, umów zleceń czy działalności gospodarczej. Czasami przyjęcie dodatkowego, drobnego zlecenia może sprawić, że przekroczymy próg o kilka złotych, a w konsekwencji stracimy kilkaset złotych ze świadczenia z ZUS.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA