Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Biznes

Energetyczna tarcza dla Kijowa. Polska radykalnie zwiększa przepustowość gazową na Wschód

20.01.2026, 18:11 👁️ 32 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

W obliczu trwających wyzwań energetycznych w Europie Środkowo-Wschodniej, Warszawa i Kijów zacieśniają współpracę w kluczowym sektorze bezpieczeństwa. Zgodnie z najnowszymi informacjami podanymi przez operatorów systemów przesyłowych, Polska podjęła decyzję o znaczącym zwiększeniu wolumenu gazu ziemnego przesyłanego w kierunku Ukrainy. Decyzja ta, ogłoszona 20 stycznia 2026 roku, jest strategiczną odpowiedzią na deficyty surowcowe u naszego wschodniego sąsiada oraz finalnym domknięciem procesu uniezależniania regionu od dostaw ze Wschodu.

Kluczowym elementem tego porozumienia jest maksymalizacja wykorzystania istniejących interkonektorów, w tym połączenia w Drozdowiczach, oraz optymalizacja przepływów na zasadach rynkowych. Polska, dysponująca rozbudowaną infrastrukturą dywersyfikacyjną – w tym terminalem LNG w Świnoujściu, funkcjonującym gazociągiem Baltic Pipe oraz postępującymi inwestycjami w pływający terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej – pozycjonuje się w roli głównego hubu gazowego dla tej części kontynentu. Zwiększony przesył ma na celu nie tylko zabezpieczenie potrzeb bytowych ukraińskich gospodarstw domowych w szczycie sezonu grzewczego, ale przede wszystkim podtrzymanie funkcjonowania ukraińskiego przemysłu, który jest krwiobiegiem walczącej gospodarki.

Ruch ten ma również głęboki wymiar geopolityczny. Po ostatecznym wygaśnięciu kontraktów tranzytowych na przesył rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy (co nastąpiło z końcem 2024 roku), Kijów musiał w trybie przyspieszonym przebudować swoją architekturę dostaw. Polski kierunek staje się w tym układzie "bramą na świat", umożliwiającą Ukrainie dostęp do błękitnego paliwa pochodzącego z norweskiego szelfu oraz dostaw skroplonych z USA czy Kataru. Eksperci Euronews podkreślają, że dla Polski jest to nie tylko gest solidarności, ale także czysty biznes – Gaz-System zarabia na opłatach przesyłowych, a polskie spółki obrotu zyskują potężny rynek zbytu.

Decyzja o zwiększeniu przesyłu wpisuje się w szerszą strategię integracji rynków energetycznych Unii Europejskiej i państw stowarzyszonych. Bruksela od dawna naciskała na udrożnienie przepływów na osi Północ-Południe i Zachód-Wschód, aby zniwelować ryzyko szantażu energetycznego. Działania Warszawy są dowodem na to, że infrastruktura budowana przez ostatnią dekadę – często przy sceptycyzmie zachodnich partnerów – w 2026 roku staje się gwarantem stabilności dla całego regionu. Pozostaje pytanie, czy obecna przepustowość okaże się wystarczająca w przypadku wystąpienia ekstremalnych mrozów w lutym, jednak sygnał wysłany z Warszawy jest jasny: Ukraina nie zostanie odcięta od europejskiego systemu energetycznego.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA