Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Lifestyle

Jesień życia w cieniu drożyzny. Dlaczego polscy seniorzy coraz chłodniej oceniają rządy Koalicji Obywatelskiej?

02.02.2026, 22:43 👁️ 16 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Dwa lata po politycznym przesileniu i przejęciu sterów władzy przez ekipę Donalda Tuska, nastroje w grupie społecznej, która w Polsce jest najliczniejsza i najbardziej zdyscyplinowana przy urnach, dalekie są od entuzjazmu. Seniorzy, którzy w 2023 roku słuchali obietnic o "godności", "europejskim standardzie opieki" i "uśmiechniętej Polsce", w 2026 roku zderzają się z brutalną arytmetyką codzienności. Analiza koszyka zakupowego, rachunków za media oraz dostępności usług publicznych prowadzi do gorzkiej konkluzji: dla przeciętnego emeryta bilans rządów Koalicji Obywatelskiej świeci się na czerwono. Poczucie stabilizacji, budowane latami przez poprzedników poprzez bezpośrednie transfery socjalne, ustępuje miejsca niepewności i lękowi o to, czy starczy do pierwszego.

Głównym oskarżycielem obecnej władzy nie są politycy opozycji, lecz paragony w osiedlowych sklepach. Choć rząd chwali się wskaźnikami makroekonomicznymi i walką z inflacją, "inflacja emerycka" rządzi się swoimi prawami. Ceny żywności, leków i usług opiekuńczych wzrosły nieproporcjonalnie do waloryzacji świadczeń. Mechanizm podwójnej waloryzacji, który miał być ratunkiem, w praktyce okazał się plastrem na otwarte złamanie. Seniorzy zauważają, że realna siła nabywcza ich emerytury topnieje. To, co jeszcze kilka lat temu pozwalało na skromne, ale bezpieczne życie, dziś zmusza do dramatycznych wyborów między wykupieniem recepty a opłaceniem czynszu.

Kolejnym punktem zapalnym jest transformacja energetyczna, której koszty w dużej mierze przerzucono na odbiorców końcowych. Odmrożenie cen energii, będące elementem rynkowej strategii rządu, uderzyło najmocniej w gospodarstwa jednoosobowe, dominujące wśród emerytów. Rachunki za prąd i gaz poszybowały w górę, a osłonowe programy socjalne, skrojone przez obecną administrację, są często zbyt skomplikowane biurokratycznie lub mają zbyt niskie progi dochodowe, by realnie pomóc klasie średniej seniorów. Poczucie bezpieczeństwa energetycznego, do którego przyzwyczaili się starsi Polacy, zostało zachwiane w imię "racjonalizacji wydatków budżetowych".

Nie bez znaczenia pozostaje również sferą symboliczna i podejście do programów socjalnych. Choć 13. i 14. emerytura zostały formalnie utrzymane, ich realna wartość spadła, a w narracji obozu rządzącego często pojawiają się głosy traktujące te świadczenia jako "rozdawnictwo", a nie należne wsparcie. Seniorzy, wyczuleni na niuanse, odbierają to jako zmianę optyki państwa: z opiekuńczej na liberalną, w której liczy się PKB i wskaźniki giełdowe, a nie los człowieka, który przepracował 40 lat. Obietnica podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych, która miała być game-changerem dla emerytów, wciąż pozostaje w sferze niespełnionych postulatów lub mglistych planów na "przyszłość", co rodzi frustrację i poczucie bycia oszukanym.

Sytuacja w ochronie zdrowia dopełnia obrazu rozczarowania. Kolejki do specjalistów nie zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a system rejestracji i dostępność darmowych leków wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Reformy systemowe, na które powołuje się Ministerstwo Zdrowia, dla 70-latka z małego miasta są abstrakcją – dla niego liczy się to, że na wizytę u kardiologa musi czekać miesiącami lub płacić prywatnie, na co coraz rzadziej go stać.

Podsumowując, rok 2026 dla wielu polskich emerytów jest czasem bolesnej weryfikacji wyborczych nadziei. Poczucie, że "kiedyś było łatwiej", nie wynika z nostalgii za poprzednią władzą, ale z twardych danych ekonomicznych. Koalicja Obywatelska, stawiając na rozwój i inwestycje, zdaje się zapominać, że najsłabszym ogniwem łańcucha społecznego są seniorzy. Jeśli rząd nie skoryguje kursu i nie osłoni skutecznie portfeli najstarszych Polaków przed skutkami wolnorynkowych reform, może się okazać, że to właśnie ta grupa społeczna wystawi mu najsurowszy rachunek przy kolejnych wyborach. Na razie dominuje przekonanie, że w nowej, uśmiechniętej Polsce, dla emerytów zarezerwowano miejsce w cieniu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA