Ładowanie daty...
Warszawa: --°C EUR: -- PLN USD: -- PLN
PILNE
Odwołane loty na Bliski Wschód. PLL LOT zawiesza rejsy do Tel Awiwu i Dubaju – najnowsze informacje dla pasażerów
Chaos w przestworzach. "Pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach" – pasażerowie czekają na pomoc
Gdzie jest ajatollah? Sprzeczne informacje o losach Aliego Chameneiego potęgują napięcie na Bliskim Wschodzie
Paradoks w Poczcie Polskiej. Masowe zwolnienia, a w kasie spółki... coraz więcej pieniędzy
ZUS obcina świadczenia. Emeryci dorabiający do pensji mogą stracić nawet 989 zł miesięcznie
Lifestyle

Bałtycka ofensywa z Gdańska. Nowa trasa promowa do Szwecji rzuca wyzwanie konkurencji

04.02.2026, 21:32 👁️ 11 👤 Redakcja FaktyTeraz
Zdjęcie główne

Majówka 2026 roku może mieć zupełnie nowy, skandynawski smak. Jak donosi Onet Podróże, mapa połączeń żeglugowych na Bałtyku właśnie zyskuje kluczową linię, która dla wielu turystów i firm transportowych będzie prawdziwym game-changerem. Już w maju z Gdańska wyruszą pierwsze promy do szwedzkiego Karlshamn. To nie tylko nowa kropka na mapie połączeń "Polskich Promów", ale strategiczne otwarcie, które kończy hegemonię Gdyni w tej części wybrzeża i zapowiada ciekawą walkę o klienta na środkowym Bałtyku.

Uruchomienie trasy Gdańsk – Karlshamn to ruch, na który branża czekała od dawna. Do tej pory Trójmiasto było podzielone funkcjonalnie: Gdynia (z terminalem Stena Line) obsługiwała "autostradę" do Karlskrony, podczas gdy Gdańsk skupiał się na kontenerach i ładunkach masowych. Wejście Polskiej Żeglugi Bałtyckiej (Polferries) do gdańskiego portu z regularnym połączeniem pasażersko-towarowym zmienia ten układ sił. Dla mieszkańców wschodniej Polski i przewoźników oznacza to alternatywę – możliwość ominięcia często zakorkowanej estakady Kwiatkowskiego w Gdyni i bezpośredni start z gdańskiego terminala.

Wybór Karlshamn jako portu docelowego nie jest przypadkowy. To miasto położone w regionie Blekinge, nazywanym "ogrodem Szwecji", znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na zachód od popularnej Karlskrony. Dla turystów oznacza to doskonałą bazę wypadową do eksploracji południowej Skandynawii, a dla firm transportowych – wygodny węzeł logistyczny z dobrym dostępem do sieci dróg prowadzących w głąb Szwecji i do Norwegii.

Decyzja o uruchomieniu połączenia w maju wpisuje się w szerszy kontekst modernizacji polskiej floty. Rok 2026 to czas, gdy program "Batory" i inwestycje w nowe jednostki typu Ro-Pax zaczynają przynosić wymierne efekty. Nowa trasa wymaga nowoczesnego tonażu, by konkurować komfortem i ładownością. Pasażerowie mogą liczyć nie tylko na transport, ale na nową jakość podróży – współczesne promy to pływające hotele, które mają zachęcić do rezygnacji z samolotu na rzecz bardziej relaksującej przeprawy morskiej.

Dla przeciętnego podróżnika wiadomość ta oznacza jedno: wojnę cenową. Pojawienie się nowego gracza na trasie zbliżonej do istniejącego monopolu (Gdynia-Karlskrona) zazwyczaj wymusza na armatorach atrakcyjniejsze oferty biletowe, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Bałtyk staje się coraz mniejszy, a Szwecja – dzięki nowemu mostowi z Gdańska – jeszcze bliższa.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA